Polski rynek nie zwalnia, korekta miała charakter płaski i można powiedzieć, że przeminęła w marcu. Dane za pierwszy kwartał pozytywnie zaskoczyły, co poskutkowało rewizją prognoz wzrostu PKB oraz inflacji w całym 2017 roku. Do gry włączyły się wszystkie trzy motory wzrostu konsumpcja – prywatna, wspierana rosnącym zatrudnieniem oraz świadczeniami typu 500+; eksport, który przyspiesza dzięki wzrostowi w Strefie Euro; inwestycje, których tak brakowało w ubiegłym roku. Na uwagę zasługuje daleka Azja, w szczególności Chiny i Indie, których notowania w ostatnich tygodniach idą w przeciwnych kierunkach. W tym segmencie funduszy obserwujmy zachowanie się nie tylko samych rynków wschodzących, ale również surowców i walut. Wśród funduszy rynków wschodzących szukamy tych z niższymi wycenami oraz dobrymi perspektywami wzrostu gospodarczego.

W segmencie rynków rozwiniętych widzimy przyspieszenie w Europie, znaczące odbicie w Japonii oraz ciągłe, choć delikatne, poprawianie szczytów w USA. W tle tych wyników mamy kłopoty z implementacją planów prezydenta Trumpa oraz pozytywny wydźwięk wyborów prezydenckich we Francji, co znajduje również swoje odbicie w słabnącym od grudnia 2016 roku dolarze, nie tylko względem euro, ale i całego koszyka walut. Decydujące o dalszym kierunku notowań będą wyniki spółek za ostatni kwartał, a przede wszystkim ich prognozy na kolejną część roku. Lepsze prognozy mogą usprawiedliwić kolejne rekordowe notowania indeksów giełdowych. W innym przypadku korekcyjne dostosowanie się wycen nie będzie zaskoczeniem. Analizując fundusze inwestujące w tych krajach szukamy tych z niskimi wycenami, działające na rynkach o wyższym potencjale wzrostu.